Skocz do zawartości

05 lut 2017 17:06    Bartq w Wydarzenia
3175 Wyświetleń

Zamknięcie kwartału czwartego dla GoPro, to z pewnością nie powód do dumy. Firma osiągnęła w zeszłym kwartale stratę na poziomie 116 milionów dolarów i liczy na powrót do zyskowności w bieżącym roku.

 

Jeśli śledzicie sytuację firmy GoPro od paru miesięcy, to z pewnością pamiętacie problemy z wypuszczeniem modelu HERO5, a już z pewnością pamiętacie wycofanie KARMY z rynku z powodu problemów drona z zasilaniem (dron jest już z powrotem w sprzedaży). Wszystko to przełożyło się na ogromną stratę w ostatnim kwartale, która jest równa 116 milionów dolarów. Firma przeszła pewne zmiany, łącznie z zamknięciem części biur oraz mniej dochodowych dywizji, wszystko po to, aby wrócić na właściwy tor w kontekście zyskowności.

 

Podczas jednego z wywiadów, Nick Woodman, założyciel i CEO firmy, nie określił szczegółów wprowadzania nowych urządzeń, ale zdradził, że w tym roku powinien się pokazać flagowy model HERO 6. Tak więc liczymy, że końcem roku będziemy uraczeni kolejną generacją GoPro.

 

Ponieważ problemy GoPro trwają już dłużej niż od kilku miesięcy, mówiło się nawet, że kolejne modele kamery będą wprowadzane na rynek w cyklach dwuletnich (tak jak miało to miejsce z kamerą HERO 5). Czego można się spodziewać po modelu HERO 6? Możemy jedynie zgadywać, ale warto zwrócić uwagę na wypowiedź CEO firmy GoPro podczas tegorocznych targów CES, w trakcie których opowiadał o swojej wizji kamery sferycznej.